Jak oszczędzać pieniądze?

Moje 5 sposobów, jak oszczędzać pieniądze w 2026 roku

Zbliżający się Nowy Rok to idealny moment, aby przyjrzeć się nieco swoim finansom – nie jak czemuś, co generuje stres, ale jak na narzędzie, które można łatwo opanować. Ja pieniądze kocham i szanuję, dlatego lubię mieć ich więcej, niż minimum, które wystarczy do kolejnej wypłaty.

W tym wpisie podzielę się moimi pięcioma sprawdzonymi sposobami, jak i Ty możesz oszczędzać pieniądze w 2026 roku, nawet jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z oszczędzaniem.

1. Korzystam z promocji – kocham pieniądze, nie marki

Oczywiście, mam swoje ulubione produkty, albo takie, które zwyczajnie sprawdzają mi się najlepiej (np. dezodorant), ale wówczas nie tracę czasu na polowanie na promocje, tylko kupuję go, gdy jest mi potrzebny. Albo kupuję kilka sztuk, jak trafię na promocję. Jednak takich „wyjątkowych” produktów mam naprawdę niewiele, dlatego często kupuję produkty, które po prostu są na promocjach.

Z założenia, nie przywiązuję się do marek czy produktów – kupuję tam, gdzie warto i korzystam z promocji. Dzięki temu jeśli czegoś potrzebuję, mogę spokojnie kierować się ceną, a nie konkretną marką czy firmą. To chyb najprostrzy, codzienny sposób na oszczędzanie, który możesz wdrożyć.

2. Smart saver – prosty sposób na automatyczne oszczędzanie pieniędzy

Obecnie duża część, jeśli nie większość banków ma taką opcję – tj. ustawienie zaokrąglenia kwoty lub % każdej płatności kartą, które trafia na oddzielne konto w Twoim banku. I moim zdaniem warto z tego korzystać.

Jasne, że zdarzało mi się, że musiałam korzystać z tych pieniędzy na „życie” przed kolejną wypłatą, ale obecnie udaje mi się odkładać te drobne sumy. Zazwyczaj wrzucam je na konto maklerskie, aby co jakiś czas kupić jakieś akcje. Ale oczywiście sposób wykorzystania tych środków zależy od Ciebie.

To jeden z najprostszych sposobów, jak oszczędzać pieniądze automatycznie, bez zastanawiania się nad każdym groszem. Z pełną automatyzacją. Tak naprawdę w tym wypadku działasz tylko raz – w aplikacji banku ustawiasz jaki procent płatności lub do jakiego zaokrąglenia środki mają być przelewane na subkonto i tyle. Potem od czasu do czasu można zerknąć, ile złotówek tam się uzbierało 😉

3. Małe, ale regularne przelewy na subkonta – oszczędzanie na konkretne cele. Lub nie

Na swoim głównym koncie mam ustawione automatyczne comiesięczne przelewy po kilkadziesiąt złotych na określone cele. Dzięki temu nie czuję na codzień aż tak wielkich ubytków w środkach na koncie, a jednocześnie sumy na te cele regularnie rosną. Dzięki takim małym przelewom przekonasz się, jak oszczędzać pieniądze na konkretne cele, nawet jeśli masz napięty budżet.

Przykłady z mojego życia? Mam dwoje chrześniaków. A jak wiadomo, w życiu tych dzieci trafią się okazję, na które będę potrzebowała większych sum pieniędzy, chociażby na Komunie czy 18-stki. Dlatego też, od samego początku mam ustawione właśnie takie drobne 20/30 złotowe przelewy co miesiąc na ich imienne konta. Dzięki temu, nie będę musiała się „z dnia na dzień” przygotowywać na większe wydatki, bo te pieniądze zwyczajnie będę już miała.

Dodatkowo, konta te to tak naprawdę lokaty z niskim oprocentowaniem, więc drobne przyrosty o kilka złotych miesięcznie też są widoczne. I tak, wiem, że inflacja działa na te pieniądze. Ale dla mnie spokój wynikający z tego, że już mam te środki, powoduje, że nie jest ona dla mnie taka „straszna”.

Oczywiście, zlecając takie automatyczne przelewy nie musisz mieć konkretnego celu. Ale jest to kolejny sposób, który sprawia, że nie musisz myśleć o samym procesie oszczędzania, bo całość w zasadzie dzieje się z automatu. A wiadomo, że jak uzbiera się fajna kwota, to każdy z nas wiedziałby, co zrobić z takim bonusem 😉

4. Najpierw płacę sobie – lokaty terminowe

W związku z moimi planami na najbliższe miesiące, musiałam nieco zwiększyć obroty w mojej machinie oszczędzania i wprowadziłam kolejny sposób – zakładanie lokat terminowych na określoną kwotę zaraz po optrzymaniu wypłaty. Na lokatę trafiają zarówno pieniądze z samej wypłaty, jak i dodatkowe środki, jakie uda mi się zaoszczędzić w danym miesiącu.

Dzięki temu, za kilka miesięcy zaczną mi się uwalniać kolejno środki z tych lokat. I wtedy będę mogła podjąć decyzję, czy ich potrzebuję „na życie” czy mogą trafić na kolejną lokatę. Taka dywersyfikacja ma dla mnie też inną zaletę – jeśli wrzuciłabym wszystko na jedną „dużą” lokatę, gdybym potrzebowała części tej sumy, musiałabym zlikwidować całość, tracąc cały zysk. A przy podzieleniu tych kwot, w najgorszym wypadku stracę tylko zyski od konkretnej lokaty, na której jest tylko część zebranych przeze mnie środków.

Oczywiście, chyba każdy guru oszczędzania mówi jasno – najpierw płać sobie i ja również się pod tym podpisuje. Każdą sumę z konta można wydać, ale jeśli do odłożonych pieniędzy podejdziemy jak do takich, których już nie ma, nie będzie kusiło nas, aby się ich pozbyć.

5. Moja ulubiona – odkładanie monet konkretnego nominału

Sposób ten zaczęłam stosować jakieś 12-13 lat temu i zdecydowanie mi się nie nudzi. Ja akurat wrzucam do skarbonki wszystkie monety 5-złotowe jakie trafią mi w ręce, ale oczywiście od Ciebie zależy, jaki nominał wybierzesz. Kluczowe jest twarde trzymanie się tej zasady, a efekty mogą być naprawdę zaskakujące.

Za pierwszą pulę uzbieranych „piątek” zrobiłam sobie kurs księgowości (tak, kiedyś chciałam być księgową), później mocno wspomogły mi duży wydatek, który miałam kilka lat temu. Obecnie pula uzbieranych monet znów jest zaskakująco wysoka.

Oczywiście, metoda ta zdecydowanie będzie skuteczna tylko dla osób, które korzystają z gotówki (co samo w sobie ma pewne zalety przy oszczędzaniu, ale o tym kiedy indziej ;)). Ja też większość transakcji płacę kartą, ale staram się mieć zawsze trochę gotówki przy sobie, bo zdarzają się różne sytuacje, gdy po prostu płatność kartą jest niemożliwa.

Jak wspomniałam, jest to moja ulubiona metoda i czasami sama z siebie mam ubaw, jak czuję się, gdy w wydanej reszcie pojawia się 5-złotówka. A potem to przyjemne brzęczenie w skarbonce. Polecam – zrób sobie taki, nawet czasowy test, i zobacz jak potrafi to być satysfakcjonujące 🙂 Ta metoda pokazuje, że nawet drobne działania uczą nas, jak oszczędzać pieniądze systematycznie i z przyjemnością.

Podsumowanie

Małe, codzienne nawyki naprawdę mają moc. Wypróbuj te sposoby i zobacz, jak oszczędzać pieniądze w prosty sposób każdego miesiąca. Mądra miłość do pieniędzy to nie wstyd, a o wszystko co kochamy, po prostu trzeba dbać. A w 2026 roku Twój portfel może wreszcie odetchnąć!

A Ty? Jakie masz swoje sposoby na oszczędzanie pieniędzy? Podziel się w komentarzu!

Chcesz być na bieżąco? Zapraszam na Facebooka 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *